Nauka to potęgi klucz ;)



Niedawno wróciłam z Warszawy, ostatnio bywam tam częściej niż w Lublinie naszym... Moje zdanie się nie zmieniło, ja nie wiem jak ludzie tam żyją ;) Duże miasta zapewne mają mnóstwo zalet, ja jednak uwielbiam małe, a najlepiej wioseczki maleńkie ;) Droga powrotna była bardzo ciężka, od ulewy po silny wiatr... Grunt, że się dotoczyłam do domu.. Jednak znowu nie wiem jak to się dzieje, że jest koniec tygodnia zaraz, że listopad za chwilę się skończy.. Ale dużo się dzieje więc nie ma co narzekać. Dziś miałam kolejny stresujący dzień z kamerą przed nosem i okazuje się, że nawet takie zadanie można wypracować do lepszego. Pan, który musiał nagrywać, te moje potyczki był przemiły i bardzo inteligentny.. Widząc jak bardzo nad sobą pracuję i jak bardzo mi zależy, przedstawił mi drugie prawo psychologii : Drugie prawo psychologii Yerkesa-Dodsona odnosi się do optymalnego poziomu motywacji. Mówi konkretnie o tym, jak  w zależności o poziomu trudności zadania, kształtuje się ten optymalny poziom. Jest on  różny nie tylko w zależności od określonej osoby, ale także w zależności od zadania przed jakim ta osoba stoi.im zadanie jest trudniejsze, tym niższy jest poziom motywacji i pobudzenia organizmu, potrzebny do osiągnięcia optymalnego poziomu wykonania. Bardzo to było trafne dla danej chwili :) Pokonałam kolejna barierę, mimo zmęczenia sięgającego zenitu, jestem zadowolona.  Pamiętajcie, niemożliwe bywa możliwe, a bariery są w nas w naszym umyśle.. Warto czasem podjąć się trudnych wyzwań, żeby udowodnić sobie, że sami budujemy w głowach mury nie do przebicia!! Pamiętajcie też, że każdego dnia uczymy się, czegoś nowego, czasem praw psychologii, czasem cierpliwości przy rozmowie z nastolatkiem, a czasem pokory... Nauką też jest słyszeć rano od dwu i pół latki " gdzie jest Kaśka?" Otwórzmy oczy szeroko, uczmy się samych siebie i otoczenia, wykorzystajmy każda chwilę... No i uśmiechajmy się więcej zdecydowanie!!

Komentarze

Aga pisze…
Pani Katarzynko po proszę o link na ten filmik nakręcony z Tobą w roli głównej ;)
Na szczęście trochę potrwa zanim go zmontuja i dopracuja ;-) zdazycie zapomniec 😀
Aga pisze…
I tu się mylisz ;)
Anonimowy pisze…
To samo dzisiaj powiedziałam. .. jeszcze dobrze się nie rozkrecilam a już koniec tygodnia. Dzisiaj było miło. Spanie do 13 po nocce i poranku w pracy a na koniec dnia kolacja i seans w kinie z lubym mym.

Popularne posty z tego bloga

"Peselica" czyli wiek wiekiem, a głowa swoje :)

"Każda brunetka potrzebuje swojej blondynki"

Przyglądaj się w swoich oczach, bo tylko to ma "seans" :)